Grow

Nie musieliśmy długo czekać na kolejny społecznościowy hit. Clubhouse to prawdziwy znak naszych czasów. Social-listening (bo tak można mówić o tym zjawisku) prawdopodobnie odniósł niesamowity sukces głównie z powodu lockdownu i olbrzymiego głodu networkingu, komunikacji z innymi osobami, których z powodu Covid-19 naturalnie zabrakło.

Clubhouse – nazwa przywołuje na myśl coś między restauracją serwującą steki, a sceną disco 🙂 I rzeczywiście, stylowe logo aplikacji wskazuje na (wciąż) dość ekskluzywną „scenę” Clubhouse. Odbywają się tam rozmowy audio na żywo, a dostęp do nich jest możliwy tylko dzięki zaproszeniom oraz wyłącznie z poziomu systemu iOS i urządzeń typu iPhone. Aplikacja autorstwa Pete’a Davisona i Rohana Setha była mocno reklamowana w USA już w marcu ubiegłego roku i zyskała prawdziwy rozgłos dzięki rekomendacji wielu celebrytów i influencerów branżowych. I tak przez ocean dotarła także do naszego kraju.

 

Sieć społecznościowa Clubhouse to aplikacja, która opiera się wyłącznie na formacie audio. Clubhouse można opisać jako podcast emitowany w czasie rzeczywistym. W aplikacji ludzie mogą spotykać się w wirtualnych pokojach i rozmawiać ze sobą (aktywnie) lub przysłuchiwać się rozmowie (biernie – choć absolutnie bierność nie jest tu stwierdzeniem pejoratywnym). Otwiera to nie tylko nowe kanały komunikacji i nowy format rozrywki medialnej, lecz także nowe możliwości dla HR, EB czy marketingu.

Sposób korzystania z Clubhouse jest dość prosty, a prostota rozwiązania opiera się na… wspólnych dyskusjach na żywo. Można porównać to do tematycznej audycji radiowej z możliwością własnego w niej udziału.

 

Clubhouse umożliwia taki właśnie rodzaj uczestnictwa z niską barierą wejścia dla użytkowników – bez ograniczeń związanych z kamerą/jej brakiem czy przymusem uczestnictwa właśnie.

Techniczna strona Clubhouse

Pierwszy krok to pobranie Clubhouse z AppStore. Sensowne może być zrobienie tego nawet przed otrzymaniem zaproszenia, na przykład w celu zabezpieczenia własnego profilu lub nazwy użytkownika. Po wpisaniu imienia i nazwiska w połączeniu z numerem telefonu, istniejący użytkownicy Clubhouse zostaną poinformowani o Twojej chęci dołączenia.

Po wykonaniu wszystkich wstępnych czynności związanych z uruchomieniem prywatnego profilu, można od razu przystąpić do udziału w wirtualnych rozmowach. Połączenie z danym „pokojem tematycznym” wymaga dosłownie jednego kliknięcia.

 

Rozmowy prowadzone są przez tzw. moderatorów. Prelegenci „siedzą” na wirtualnej scenie i mogą aktywnie uczestniczyć w rundzie rozmów. Chęć podzielenia się swoją opinią można wyrazić poprzez cyfrowe podniesienie ręki. Następnie moderator może udzielić zainteresowanemu głosu.

Jak ma się Clubhouse do HR & EB?

Osobiście dostrzegam w narzędziu prawdziwy potencjał dla aktywnych sourcerów i influencerów branżowych. Korzystanie z tej platformy warto również rozważyć pod kątem rekrutacji. Choć ze względu na jeszcze „sztuczną” ekskluzywność, aplikacja nie nadaje się na tę chwilę do adresowania do szerokiego grona odbiorców. Aktualnej wersji platformy zdecydowanie bliżej do kolejnego etapu rekrutacji, jakim jest prowadzenie rozmów kwalifikacyjnych. Przykładowo pokój Clubhouse można zastąpić telekonferencją z kilkoma kandydatami. Jest jednak w tym pewna przeszkoda – bezpośrednia widoczność wszystkich uczestników rozmów. To jednak kwestia czasu i narzędzie niebawem na pewno zostanie pod tym kątem dopracowane.

Relatywnie prostym EB-owym rozwiązaniem możliwym do wprowadzenia w Clubhouse od zaraz są tzw. dyżury rekrutacyjne, gdzie rekruterzy lub menedżerowie odpowiadają na pytania związane z rekrutacją, CV, etapami rekrutacji czy możliwościami rozwoju. Tam rekruterzy mogliby opowiadać zgromadzonym o pracy w danej firmie, ale i zostawić na bieżąco miejsce na zadawanie pytań, które mogłyby inspirować do dalszej interakcji z marką pracodawcy.

Szczególnie ekscytujący jest jednak inny scenariusz użytkowania: Nauka i wymiana wiedzy! Transfer wiedzy z innymi ekspertami w dziedzinie HR może przenieść się na wyższy poziom, bowiem nigdy wcześniej słuchanie rozmów na żywo w języku angielskim, nie mówiąc już o braniu w nich udziału nie było tak łatwe. Clubhouse oferuje także możliwość uzyskania statusu eksperta w dziedzinie HR i EB i stanowi dobrze rokujący substytut dla webinarów, których mamy w Polsce dzisiaj zatrzęsienie.

Jak na razie jednak Clubhouse jest wciąż bardzo ekskluzywny. Aplikacja jest dostępna tylko dla użytkowników iPhone’a, a do rejestracji wymagane jest również zaproszenie od członka klubu. Oczywiście to właśnie wykładniczo napędza hype 🙂 Obecnie Clubhouse pozostaje jednak raczej platformą komunikacyjną dla elit. Całkiem możliwe, że w przyszłości aplikacja będzie dostępna również dla ogółu społeczeństwa, a więc i dla użytkowników Androida.

To, czy będzie to prawdziwy hit, dopiero się okaże. Jak na razie warto, aby działy HR miały oko na tę aplikację. Obecnie do realizacji projektów HR czy EB oraz komunikacji rekrutacyjnej bardziej adekwatne będzie używanie innych sieci społecznościowych takich jak Facebook, LinkedIn czy Instagram. Jeśli jednak w przyszłości aplikacja będzie zgodna z prawem europejskim (RODO), będzie miała duży potencjał w zakresie umacniania strategii marki pracodawcy, prowadzenia części procesu rekrutacyjnego czy stanowić będzie kolejną zewnętrzną platformę komunikacyjną marki pracodawcy.

Czytaj też: Marka pracodawcy w social media – czy robisz to dobrze?