Kariera w GROW

Work-life fit w praktyce, czyli jak Reedu pomaga mi być lepszym rodzicem i pracownikiem?

Bycie Ojcem Założycielem Agencji Grow to tylko jedna z moich ról. Kiedy zamykam laptopa, staje się po prostu Łukaszem – wciąż Ojcem, ale Hani i Henia. I jak każdy z milionów rodziców mieszkających w tym kraju chcę, aby okres szkoły był dla nich (i dla mnie) pozytywnym doświadczeniem. Co więcej, chcę, aby to doświadczenie przełożyło się na konkretne kompetencje, które moje dziecko będzie w stanie wykorzystać i w życiu i w pracy.

Wszyscy tkwimy w polikryzysie, żyjemy w świecie (często) do BANI. BANI to akronim, który zgrabnie zastępuje VUCA. Oznacza rzeczywistość Brittle (kruchą), Anxious (niespokojną), Non-linear (nieliniową), Incpreceptible (niezrozumiałą). Dotyczy to wszystkich nas – i pracodawców, i pracowników, i – co ważne – całe rodziny, które mierzą się m.in. z przestarzałym systemem powszechnej edukacji. Moja córka, Hania uczęszcza do dobrej i cenionej szkoły, ale lockdowny odbiły się piętnem na jakości również jej zajęć – przede wszystkim zabrakło kontaktu, ciągłości relacji z nauczycielem, a podstawa programowa nie zmieniła objętości. I co teraz? Chociaż Hania rozpoczęła dopiero (już!) czwartą klasę, nie chcę, by od początku swojej edukacji musiała mierzyć się z zaległościami.

Pierwsze co przyszło mi na myśl to korepetycje. Jednak jak znaleźć nauczyciela, który ma odpowiednie kwalifikacje i nie organizuje lekcji w godzinach szczytu na drugim końcu miasta? Przypomnę, mieszkam w Warszawie – piątym najbardziej zakorkowanym mieście w Polsce.

Jeśli tak jak mój, Wasze kalendarze pękają w szwach, a stanie w korkach nie należy do ulubionych form relaksu, usiądźcie wygodnie i poznajcie nowoczesny wymiar zajęć dodatkowych oraz… benefitów pracowniczych.


Reedu – oczami rodzica

Reedu to platforma, która łączy uczniów z korepetytorami. Kadrę tworzą tutorzy, którzy przeszli przez weryfikację Działu Edukacyjnego Reedu, mający odpowiednie kwalifikacje – zarówno pod kątem merytorycznym, jak i osobowościowym. Są to młodzi ludzie pełni pasji i zaangażowania, którzy mają na studiach dostęp do najświeższej wiedzy ze swojego przedmiotu, i jednocześnie mogą łatwiej nawiązać dobry kontakt i wprowadzić fajną atmosferę na zajęciach. Zajęcia odbywają się online, więc wystarczy Wam komputer lub tablet, przeglądarka internetowa i stabilny internet.

Obsługa jest banalnie prosta – po zalogowaniu się na konto na stronie www Reedu, w pierwszym widoku wybieram, jakie zajęcia mnie interesują. Są one podzielone na:

  • Szkołę podstawową – klasy 4-8
  • Szkołę średnią – klasy 1-4
  • Języki obce

Po rozwinięciu każdej z list pojawiają się konkretne przedmioty, m.in. j. polski, matematyka, geografia, fizyka, chemia czy biologia, wraz z informacją, ile trwa lekcja. Standard do 50 minut.

W kolejnym kroku mogę wybrać datę oraz jedną z dostępnych godzin, a następnie uzupełniam dane.

Formularz pozwala na załączenie plików, czyli zdjęć lub skanów z notatek, sprawdzianów czy zadań domowych, a także na opisanie zagadnień, które powinny zostać omówione podczas lekcji. To daje prowadzącemu możliwość przygotowania się do spotkania, przez co 50 minut można spędzić efektywnie. Świetny pomysł na optymalizację czasu!

W podsumowaniu mogę zobaczyć, kto będzie prowadził zajęcia, a potwierdzenie wraz z aktywnym linkiem do spotkania wylądowało na mojej skrzynce mailowej.

Mocnymi stronami Reedu niewątpliwie są:

  • możliwość zdefiniowania celów, czyli sam mogę wybrać, jak chcę, by wyglądały lekcje. Do wyboru są dwie drogi – ad hocowe przygotowanie do kartkówek, sprawdzianów, czy wsparcie w odrabianiu zadań domowych oraz długofalowe nauczanie skupiające się na rozwiązywaniu testów, co jest świetnym rozwiązaniem podczas przygotowania do egzaminu ósmoklasisty i matury.
  • nacisk na stronę psychologiczną. Korepetytorzy tworzą przyjazną atmosferę, dbają o poczucie bezpieczeństwa i dobre samopoczucie dzieciaków, dając im przestrzeń na podzielenie się swoimi trudnościami i wyzwaniami w szkole.
  • elastyczność, czyli możliwość ustalenia liczby zajęć w miesiącu i wykupienia dodatkowych godzin. Nie muszę również decydować się na jeden przedmiot. Pakiet nie jest przypisany ani do konkretnego tutora, ani do przedmiotu – mogę nim zarządzać według aktualnych potrzeb.
  • podsumowania na koniec lekcji, gdzie prowadzący zwraca uwagę na to, co się udało, a nad jakimi zagadnieniami należy jeszcze popracować.

Czy istnieją jakieś minusy? Pewnie! Są jednak one nieznaczne, bo narzędzie jest bardzo intuicyjne i przemyślane.

To, czego mi zabrakło, to informacji o korepetytorze, który będzie prowadził zajęcia – fajnie byłoby dowiedzieć się czegoś więcej. Zgłosiłem tę uwagę do Reedu i obiecali, że postarają się dodawać krótkie notki biograficzne.

Ponadto wyjaśnili, że współpracują tylko z osobami, które przeszły cały proces weryfikacyjny i biorą odpowiedzialność za jakość prowadzonych zajęć. Zastanawiałem się również, co w sytuacji, gdy tutor będzie odpowiadał Hani i będzie chciała z nim kontynuować lekcje. Okazuje się, że możemy dostać od Reedu link do jego kalendarza.

W naszym przypadku tutor… Może na razie nie będę zdradzał. Pod koniec recenzji zobaczycie, jak Hania oceniła zajęcia i korepetytora!


Reedu – oczami pracodawcy

Tak jak wspomniałem na początku, jestem ojcem – w tym Ojcem Założycielem Agencji. Jako pracodawca dbający o zespół chcę zadbać o taki dobór benefitów, który będzie adekwatny – i do czasów, w którym żyjemy, i do potrzeb pracowników.

A co jest największym deficytem tych skomplikowanych czasów? Czas! Dzięki Reedu moi ludzie zyskają czas – na dodatkowe aktywności ze swoimi dziećmi czy po prostu na regenerację. Wszak to niezbędny element zawodowej efektywności. Nie chcę, by “Grołowianie” wychodząc z firmy szli do drugiej pracy… tej domowej.

Jako osoba od lat doradzająca firmom w obszarze employer brandingu, wiem, jak ważny jest internal branding – w tym stałe i systemowe dbanie o zaangażowanie. Dzięki Reedu mogę pokazać, że troszczę się o pracowników holistycznie, co – mam nadzieję – w dłuższej perspektywie przełoży się na wzrost “drive’u” do pracy. Cieszy mnie też fakt, że Reedu będzie stanowił skuteczny wyróżnik naszego ogłoszenia o pracę – taki benefitowy game changer to wręcz gwarancja wyróżnienia się wśród konkurencji.

Jeśli chodzi o koszty, Reedu nie zabija naszego firmowego budżetu – wręcz przeciwnie. Ceny lekcji są indywidualnie ustalane z opiekunem klienta i ich wysokość zależy od pakietu wykupionego przez firmę.

Pakiety można rozliczać w ramach Funduszu Świadczeń Pracowniczych, a także w modelu przedpłaconym. Oznacza to, że wykupujemy pakiet godzin do rozdysponowania wśród pracowników, którzy w zależności od swoich potrzeb mogą dokupić kolejne lekcje.

Co więcej, w zależności od wybranego pakietu Reedu przygotuje dla pracowników dodatkowe webinary o tematyce ważnej dla rodziców oraz dzieci. Dorośli będą mogli posłuchać i porozmawiać o wyzwania współczesnego rodzicielstwa czy sposobach na lepszą komunikację, a młodsi poznają ciekawych gości i posłuchają, jak hobby czy pasję można przekuć w zawód przyszłości. To tylko przykłady – tematów jest dużo więcej i każdorazowo są ustalane z firmą. Reasumując – “będzie Pan/Pani zadowolona :)“

A co z pracownikami, którzy nie mają dzieci? Czy Reedu jest dla nich dobrym rozwiązaniem? Oczywiście! Swoje pakiety godzin mogą przekazać wybranym osobom – rodzeństwu czy dzieciakom swoich znajomych – lub wykorzystać je dla siebie, np. na naukę języka.

Obserwując, jakie możliwości daje platforma i jak jest wykorzystywana przez zespół Grow, doszedłem do wniosku, że jest to świetne narzędzie, które można wpisać nie tylko w strategię EB, ale również… CSR! Elastyczność w zakupie pakietów oraz w użytkowaniu może wesprzeć potrzebujące dzieciaki w domach dziecka lub podopiecznych fundacji zajmujących się pomocą rodzinom w trudnej sytuacji.

 

Reedu – oczami Hani 🙂

Jak wirtualne korepetycje ocenia Hania? Przeczytajcie sami:

„Było mega i fajniej, niż w szkole!  Odrobiliśmy zadania domowe i  nauczyłam się nowych słówek – zrobiliśmy więcej ćwiczeń niż na lekcjach. Pan Jędrzej jest bardzo miły i ma mnóstwo LEGO w pokoju! Nie mogę się doczekać następnej lekcji!”